Chinski smak..
A w zasadzie NIE!
Pawlowi nie smakuje jedzenie, a moj aparat zniknal z pokoju w naszym hostelu. Sytuacja byla dosyc dziwna.. a zdarzylo sie to juz kilka dni temu. Sprzataczka przez pomylke (miala to zrobic w innym pokoju) uprzatnela moje lozko, na ktorym pod spiworem zostawilem aparat. Mozna powiedziec moja wina, ale co ciekawe wszyscy zostawilismy aparaty na lozkach, czy stole.. i zaden inny nie zniknal. Moj spod spiwora owszem... Sytuacja nie byla mila. Chinole oczywiscie twierdza, ze oni aparatu nie maja... Kolejne doswiadczenie.
Manager hostelu zrobil nam upust za nocleg w ramach rekompensaty.. lepszy rydz.. jutro jade po nowego Canona.
konrad


1 Comments:
Chiny chyba nie są uprzejme dla turystow :/ Badluck Drzymer, ale i tak dobrze, że zginął 1 a nie 4.
Jeśli mogę wam pomóc z tym blogiem jeśli chodzi o edycję czy coś - piszcie, choć nawet nie wiem czy to odczytacie ...
pozdrawiam
Jarek
12/7/06 16:58
Prześlij komentarz
<< Home