No i zostal tydzien...
Juz tylko tydzien!
Marta az z nerwow odwolala zaplanowana wycieczke nad morze;)
Nabylismy dzis rozmowki mandarynsko - ang LonelyPlanet, czyli klasyczna lekture kazdego turysty z europy;) Nie pamietam, czy o tym pisalem, ale mamy coraz wieksze watpliwosci co do tego jak bedzie przebiegala komunikacja z Chinczykami. No ale zobaczymy!
Ja ponadto nabylem dzis sandalki hi-mountain, zobaczymy czy wy3maja, ponoc sa bardzo trwale, mimo ze cena stosunkowo niska.
Aha.. zastanawiamy sie nad zakupem recznikow szybkoschnacych:) To pomysl Pawla i nie wiem, czy nie skonczy sie na tym, ze owe reczniki nabedziemy. Ponoc po wykreceniu takowego traci on 90% wody... Mnie zawsze w podrozy ten mokry recznik denerwowal!
konrad





