No coz tu duzo mowic... ogromny kraj, ale jeszcze wieksza przygoda.

Stworzylismy to miejsce dla Tych wszystkich, ktorzy w przyszlosci planuja wizyte w Chinach albo... po prostu chca wirtualnie powedrowac z nami.

Start: 07/07/06

poniedziałek, maja 29, 2006

Noclegi - no i sie zdecydowalismy! [aktualizacja]

Tak jak w temacie... Po przeszukaniu wielu www padlo na Leo w Pekinie i New Garden w HK.

Leo Hostel - kliknij, aby zobaczyc - zdecydowanie najblizej centrum z tego co zdolalismy znalezc. Ceny w porzadku, recenzje innych bakcpacker'ow rowniez. My wystawimy swoja po pobycie na pewno;)

New Garden - kliknij, aby zobaczyc - znow lokalizacja - ponoc najlepsza;) Co ciekawe jak zorientowala sie Marta w tym samym wiezowcu jest 6 hosteli;) Nasz chyba na 13. pietrze:)

Konrad

-------------------------------------------------------------------------------------

Wczoraj mielismy wirtualne spotkanie w sprawie noclegow. Jakis czas temu ustalilismy, ze zarezerwujemy sobie hostele w PEK i HK. W Pekinie mysle, ze i tak szok przezyjemy z uwagi na zderzenie z odmienna od UE rzeczywistoscia, wiec nie potrzeba nam dodatkowych atrakcji w postaci szukania miejsca do spania w tym gigantmiescie. A Hong Kong.. no coz - tanio tam nie jest, wiec poszukiwanie miejsca w rozsadnej cenie bez uprzedniej rezerwacji ma male szanse powodzenia.

Po ponad godzinnej debacie stwierdzilismy, ze przez gg trudno cokolwiek ustalic;) Co zreszta specjalnie nie bylo odkrywcze..

No ale moze jakies konkrety na koniec... Otoz noclegi w PEK kosztuja okolo 20zl od osoby. HK to juz przynajmniej wydatek rzedu 10USD. Sa to ceny schronisk mlodziezowych.

W PEK schronisk jest raczej wiele... Wystarczy w Google wpisac "beijing hostel" i mamy co robic przez kolejne pol dnia;)

Jak juz sie na cos zdecydujemy, to dopisze...

Konrad

czwartek, maja 25, 2006

Z wizyta w ambasadzie...

No i owszem dzis poszedlem zalatwiac wizy... Zero problemu, zero tloku, zero zlotych:) Za tydzien wiza do odbioru. Panie Chinki bardzo mile, jedna nawet kumala po polsku...

Jedno jest pewne... to nie jest zwykla ambasada! Ona jest ogromna! To chyba jakas mania... A moze to tak, zeby czuli sie jak w domu?;)

Konrad

wtorek, maja 23, 2006

W.I.Z.A.

Moj paszport wlasnie wczoraj przyjechal do mnie z domu, wiec procedure wizowa moge rozpoczac juz na dobre, drzymer zaofiarowal swoja dyspozycyjnosc w czwartek, wiec mysle ze mozna przygotowac mu wszytskie dokumenty i niech sie chlopak wykaze :P

przypominam co trzeba przygotowac:
- wypelniony wniosek wizowy: wniosek wizowy
- zdjecie naklejone na wniosek
- paszport z wolna strona na wize :)
- dok potwierdzajacy rezerwacje biletow
- i to tyle ...

P.S. Moje pierwsze wrazenia dotyczace jezyka, to to ze zdecydowanie jest to jezyk bedziej "kompaktowy", niz polski :) mozna spokojnie zaoszczedzic na papierze ...

milego wypelniania ...

Pawel

------
Gdyby ktos mial watpliwosci..Warto chyba podac tez, gdzie znajduje sie wzor wypelnienia wniosku.
No i paszport.. musi byc wazny przynajmniej pol roku.

Konrad

poniedziałek, maja 22, 2006

Chinskie Swiaty

Ja jestem ciagle pod wrazeniem podwojnego zycia Chin, ktore na zdjeciach pokazal Bogdan Konopka (bo to byl chyba Bogdan a nie Piotr:). Dwa zupelnie inne swiaty, tradycyjny i nowoczesny, doslownie przenikaja sie na kazdym zdjeciu. Doslownie obok rozpadajacych sie szarych chinskich domow, w zaulkach o ktorych pisze Marta, wyrastaja nie wiadomo skad swiecace drapacze chmur. Te swiaty ciagle jeszcze ze soba wspolistnieja, ale to chyba rzeczywsicie kwestia czasu. Dlatego tak sie ciesze, ze zdazymy jeszcze to wszystko zobaczyc:)

Do 2008, kiedy to Pekin ma byc gospodarzem Igrzysk Olimpijskich, pewnie niewiele juz zostanie z tego dualizmu. (Wladze miasta postanowily do tego czasu wykorzenic nawet jakze tradycyjny chinski zwyczaj plucia gdzie popadnie, co by turystow nie odstraszac:)
Agata

China blue - 1st screening

Kciuku ciesze sie, ze ten doc przeszedl twoja selekcje:)

15.05 - Warszawski Doc Review i film "Chiny w kolorze blue".
Oczywiscie zgadzam sie w pelni, ze film godny polecenia.
O zangazowaniu mozna dyskutowac, problem pokazany z dwoch stron.
Chociaz musze przyznac, ze silnie dziala na wyobraznie, po wyjsciu obejrzalam swoje metki szukajac 'made in china'..

Nastepnym razem musimy wybrac sie razem;)

Marta

China blue

Co to znaczy "tradycyjnie" ?! :) Ja po prostu lepiej selekcjonuje material ...

18.05 - Warszawski Doc Review i film "Chiny w kolorze blue". Dokument z cyklu jak powstaje para dzinsow, ktora wlasnie masz na tylku i jak kapitalizm kielkuje (a wlasciwie w pelni kwitnie) w komunistycznej Republice Chin. Prawda stara jak swiat Pakistanskie dzieci szyja pilki, chinskie dziewczynki wycinaja nitki ze spodni ... niby wszytsko ok bo przeciez ktos to musi robic, jednak pozostaje wrazenie pewnej niesprawiedliwosci i pogardy dla wykorzystywaczy z "zachodu", do ktorych sila rzeczy nalezymy ... Film troche za bardzo zaangazowany jak na dokument, ale godny polecenia, prawda Marto :) ?

Pofilmowy przelicznik czasu pracy: 1h = 0,07$ . Byle moj szef tego dokumetu nie ogladal ...

W tym tygodniu akcja WIZY :)

Kciuk

niedziela, maja 21, 2006

Chinskie symbole - Noc Muzeow

A wlasnie.. Marta pisze tylko o wystawie foto, bo... ominela "Swiat chinskich symboli" - wystawe w Galerii Azjatyckiej. Powiem krotko... symboli maja wiele... ;) W duzej mierze wyniknelo to z analfabetyzmu, ktory przez dlugi czas panowal w Chinach... Nie trzeba bylo umiec czytac.. wystarczyl rysunek smoka i juz kazdy wiedzial, ze chodzi o cesarza;)

Konrad

Chinskie mury sforsowane!

Wczoraj (albo i dzisiaj..), w kazdym razie w ramach warszawskiej Nocy Muzeow, obejrzelismy wystawe fotografii Piotra Konopki tytulowe 'Chinskie mury'. Prace koncentruja sie glownie na klimatycznych zaulkach, tradycyjnych budynkach i na tym, co(podobno) wypychane jest teraz przez nowoczesnosc. Na pewno sami sie o tym przekonamy! Podkreslala to Guta, co chwile wzdychajac: 'i my to zobaczymy...';)
Zabraklo tradycyjnie Kciuka, ale jak nie dotrze tam sam, to mu opowiemy;)

A wlasnie! Wystawa w galerii Luksfera w Fabryce Wodek Koneser. Bardzo klimatyczne miejsce, szczegolnie wieczorem i u Klimy Bochenskiej;)

Marta

czwartek, maja 18, 2006

Czy w Pekinie wieje silny wiatr?

Tytulowe pytanie... bylo tytulem jednego z filmow w ramach juvenaliowego pokazu Singapur/Chiny, na ktory wybralismy sie wczoraj. Zabraklo tylko Pawla, ktory rozchwytywany przez wielbicielki do kina nie dotarl... ;)

Trudno powiedziec jakie dokladnie odczucia mialy dziewczeta, ale ja (Konrad) wciaz nie bardzo wiem, czy potrzebny nam bedzie parawan;) Oczekiwalem mimo wszystko ciekawszych wypowiedzi, bo to dokument byl i dosc chyba mozna powiedziec experymentalny, ale moze to wynika z wychowania Chinczykow w duchu konfucjanizmu, ze grzecznie odpowiadaja tylko na pytanie? Piekna hipoteza... Nie wiem.

Konrad

wtorek, maja 16, 2006

Kto, gdzie, kiedy...

I tak juz pozno, ale to lepiej niz wcale...

Wyjazd w lipcu, celem Chiny, a sklad - Marta, Agata, Pawel i Konrad.
Stay tuned!