Plyta pilsniowa na sniadanie i stop masaz
Dzis postanowilem zjesc sniadanie nieco odmienne niz tradycyjne chinskie. W supermarkecie wypatrzylem trojkatne kanapeczki z pieczywa tostowego z czyms wewnatrz. Wygladalo na pierwszy rzut oka OK! Tylko, ze nie je sie oczami... ;)
W kazdym razie... jedna byla zjadliwa.. Jakies warzywa w srodku. Szacun;)
Ale wewnatrz drugiej... hmm... wygladalo, ze jakies mieso. Tymczasem brazowe, slodkie... Nie nie.. nie nutella!;) Ugryzlem... i okazalo sie, ze plyta pilsniowa... Moja opinia potwierdzona zostala przez niezalezna expertke Marte P. ;)
Kolejne ciekawe chinskie doswiadczenie. Co do chleba w ChRL to go nie ma. Sa za to sztuczne chemiczne bulki slodkie zazwyczaj, ale ich smak...
I jeszcze stop masaz nam sie dzis udal... Ale o tym napisza dziewczeta pozniej (chyba) ;)
papa:)
k


0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home