No coz tu duzo mowic... ogromny kraj, ale jeszcze wieksza przygoda.

Stworzylismy to miejsce dla Tych wszystkich, ktorzy w przyszlosci planuja wizyte w Chinach albo... po prostu chca wirtualnie powedrowac z nami.

Start: 07/07/06

czwartek, sierpnia 10, 2006

W krainie drapaczy

Po Makao przyszla pora na HongKong... Polecielismy wodolotem:)

HongKong.. no coz.. wysokie dosc wiezowce, aczkolwiek ceny nie tak przerazajace jak wszyscy opowiadali. W zasadzie mozna powiedziec, ze wiekszosc produktow potrzebnych do zycia ma polskie ceny.

Mieszkalismy w miejscu iscie uroczym:) U Hindusa zwanego przez dziewczeta Arabem. Tuz obok hostelu, ktory zarezerwowalismy = na 13 pietrze Mirador Mansion. A czemu nie w zabukowanym hostelu? Poniewaz nasz zarezerwowany pokoj byl wynajety dla kogos innego. Marta probowala walczyc z pania Chinka.. Na niewiele sie to zdalo, w kazdym razie zamieszkalismy u Araba:) Zreszta caly ten Mirador to skupisko nedznych guesthousow.

Aha... 2 dnia nadszedl dlugo wyczekiwany moment - Pawel nas opuscil;) Mial wrzucic zdjecia z HK, ale chyba dotychczas nie zrobil tego, wiec jesli nam sie uda, to to uczynimy niebawem.

pozdr
k.

P.S. juz czynie .. ludzie pracuja, a nie podrozuja :) !!!, inne tez bede dodawal







1 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

Hi

19/9/07 14:42

 

Prześlij komentarz

<< Home