Ciagle pada...
Sleeperem za 110jenow/os dostalismy sie do Guangzhou. Do Guangzhou dotarl z nami tez deszcz. W Lonely pisza, ze tu latem pada no i chyba sie nie myla;)
Jesli chodzi o miasto, to widac juz roznice w stosunku do reszty Chin. Zdecydowanie blizej G. do HongKongu (z wyobrazen) niz Pekinu.
My dzis pospacerowalismy. Najciekawsze widowisko mielismy w kosciele, ktory caly-doslownie byl w remoncie (nie da sie opisac). W kazdym razie w kaplicy obok gospel spiewali murzyni! Nie ma to jak murzyni w katolickim kosciele w Chinach.. ;)
Jutro odjazd do Makao i pozniej HongKong.
k


1 Comments:
Pytanie brzmi (retoryczne): Dlaczego mnie z Wami nie ma?
pzdr
7/8/06 12:58
Prześlij komentarz
<< Home