Kunming->Kaili - smak zycia
Hard seat z Kunmingu do Kaili nie okazal sie wcale taki hard. Luks jak rzadko przerywany byl tylko naporem Chinoli probujacych wymienic bilety (nasze miejsca znajdowaly sie obok pani od biletow ...).
Nasz Chinski kolega,o dzwiecznym amerykanskim imieniu Steven, pozowlil nam ciutke przyblizyc sie do klimatu panujacego wsrod mlodych ludzi w Chinach. Wiemy juz ze opozycji w Chinach nie ma (a jesli jest to very little), ze rzad jest swietny i wogole jest super, jest super wiec o co Ci chodzi ... moze przemowi do kolegi fakt, ze nie moze przeczytac naszego bloga ...
poza tym Steven jak kazdy normlny chninski 24 latek, puscil nam najweksze hity swoich idoli - Backstreet boys i Westlife, co bylo przezyciem samym w sobie ...
troche zdziwil go fakt, ze pijemy herbate zamiast coca-coli ... dlugo by tlumaczyc...
to tyle z podrozy
pzdr
Kciuk


0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home