Hard sitter nite
Zyjemy!
16,5h pociagiem klasy podmiejskiego w PL z tymze bardziej ciasno;) Marta mowi, ze to lagodnie okreslilem i zdecydowanie ma racje! Tlum , tlum... dziki, dziki! Zreszta jak uda nam sie opublikowac zdjecia (aktualnie komputery maja chinskie menu i ciezko cokolwiek tu zdzialac), to przekonacie sie sami.
Bylo HARD!
Dodam tylko, ze dotarlismy na dworzec pol godziny przed odjazdem pociagu. Wszyscy Chinczycy byli juz w pociagu i tylko nieliczni podazali do niego w biegu. Gdy udalo nam sie do niego wejsc - co zreszta wydawalo sie niemozliwe i udalo sie dopiero po wykonaniu sporego rozbiegu;) - zobaczylismy... nie wiem jak to okreslic. Chinczycy siedzacy na ziemi, stojacy, lezacy... pozycje wszelkie mozliwe. Scisk totalny.
Dotarlem do naszych miejsc (numerowane). Oczywiscie zawalone ludzmi. Uprzejmie ukazalem im nasze bilety i na szczescie okazalo sie, ze maja hard stand'ery, czyli generalnie 16,5h na stojaco -hurra!;)
Troche obawialismy sie tego, ze w pociagu bedzie generalnie panowala zasada - jak w calych Chinach - kto pierwszy ten lepszy. Stad po wejsciu do wagonu ogarnelo nas przerazenie... Miejsca siedzace nie gwarantowaly komfortu i szczescia, ale stojace... no comments;) Bylismy urad(t)owani.
Teraz Chengdu.. ale o tym pozniej:)
Marta i Konrad


1 Comments:
Very best site. Keep working. Will return in the near future.
»
20/7/06 12:48
Prześlij komentarz
<< Home