The Best Of
Nie wiemy od czego zaczac wiec bedzie od poczatku..Jeszcze przed wyjazdem wyczytalismy na jakiejs stronie, ze ktos kiedys nocowal na murze. To wystarczylo zeby taki punkt pojawil sie tez w naszym planie. Teraz, kiedy juz znowu jestesmy w Pekinie, moge powiedziec ze nie moglismy podjac lepszej decyzji! Sama podroz nie nalezala do przyjemnosci..poszukiwanie stacji autobusowej w duchocie i chaosie Pekinu a potem przejazd blaszana puszka na trzech kolach do naszej docelowej miejscowosci Jinschaling, skad wspielismy sie na wielki mur. Chyba jeszcze nic w zyciu nie zrobilo na nas takiego wrazenia jak widok, ktory zastalismy na gorze.
Na murze nie bylo nikogo oprocz nas (bylo juz okolo 18 a wejscie jest zamykane o 19). Wokol widac bylo tylko gory i mur, ktory ginal gdzies we mgle. Do tej pory trudno mi uwierzyc, ze tam bylismy, tak nierzeczywisty byl ten widok (jakby z Tolkiena).
Rozbilismy oboz w jednej z baszt. Niezdazylismy zaopatrzyc sie w zaden prowiant wiec musielismy zadowolic sie dwoma syntetycznymi bulkami kupionymi po drodze i winkiem ryzowym (39%..nic bardziej ohydnego, w tajemniczych okolicznosciach zaginela wyborowa, ktora miala nas leczyc ze skutkow delektowania sie tutejsza kuchnia..)
Przygotowywalismy sie na straszne mrozy, a tymczasem panowal upal jak w dzien.. Mimo to strach przed zmijami i robalami ochydami zwyciezyl i wszyscy zamumiowali sie w spiworkach. Noc bynajmniej nie byla dluga obudzilismy sie o 4, na murze tonacym we mgle. Widok niesamowity! niestety tylko kciuka aparat wytrzymal do tego czasu.. Wstac postanowilismy gdy uslyszelismy glosy niesione po murze, a decyzje przyspieszyla zblizajaca sie burza.. Wlasciwie zrobilismy bieg przelajowy po basztach i o 5 znalezlismy sie na dole (ale woda i tak nas dopadla..) Czekajac na umowionego busiarza (nie wierzcie chinczykom..wcale nie przyjechal) spedzilismy w deszczu kolejne dwie godziny, dopoki nie udalo nam sie zlapac innego busa.
Guta&Marta


3 Comments:
Zawsze chciałem spędzić noc na murze. Kiedyś zrealizuję swoje marzenie, tymczasem życzę zapierania dechu w piersiach (no chyba, że ktoś ma Astmę - to z góry przepraszam :) Szczególnie ciepło pozdrawiam naszego ulubionego (...)kolegę Pawła
13/7/06 00:16
Juz sie nie moge doczekac tych zdjec. Szkoda, ze nie wrzucacie na strone ;-(
13/7/06 10:46
Looks nice! Awesome content. Good job guys.
»
20/7/06 12:48
Prześlij komentarz
<< Home