Sleeper Bus
Doswiadczylismy juz przejazdzki autobusem sypialnym. Taiyuan - Luoyang. Autobusy te Bywaja brudne... nasz nie byl tragiczny.
W srodku byly trzy rzedy pietrowych lozek - jedno za drugim. Ja wylosowalem takie z telewizorem przed oczami i przez cala podroz mialem sposobnosc ogladania chinskiego kabaretu. Nie bylo mozliwosci podniesc sie z lozka. Obejrzalem sie za plecy... Wszyscy Chinczycy z zapartym tchem ogladali tenze kabaret. Na ich ustach malowal sie usmiech - widac kabaret byl dobry;)
Jedyny problem w kwestii naszego sleeperbusa byl taki, ze podroz trwala okolo 10h i zaledwie po kilku zapach wewnatrz byl.. nietrudno domyslec sie jaki;) Przed wejsciem do autobusu trzeba zdjac buty - szybko siegnelismy do plecakow, aby przyodziac skarpetki.. No ale Chinczycy tak nie robili;) Efekt byl taki, ze Marta przez pol nocy spala z glowa obok wielkiego palucha jakiegos Chinola;) Zreszta ja nie mialem lepiej... Bylem osaczony chinskimi stopami po obu stronach. Agata i Pawel mieli tym razem szczescie - dostali gorne lezanki.
ps. aha.. wracajac do chinskich podrobek.. moja 1GB karta "Kingstona" przestala dzialac po 1 dniu! Pozostaje jedynie sie cieszyc, ze przed zakupem stargowalem cene z 280 na 100 jenow (40zl)!
pps. zachecamy do komentowania newsow - "zyczliwy", ktoremu dziekujemy, przesyla je na maila;)
Konrad


0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home